Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Pięćdziesiąt groszy za zamknięte drzwi...
Radosne notki na blogu,dedykowane |ajrisz.|

Księga Gości

O autorze

Dodaj do Ulubionych

O blogu

Pięćdziesiąt groszy za zamknięte drzwi...
02:01:21 23.10.2011
Autor: See.you
(Powrót)
(Komentuj)
[ Life of… ] Wracaliśmy samochodem z pracy. Jeden z kolegów, zauważył baner –„Ponowne otwarcie po remoncie” . Dotyczyło to marketu z RTV, AGD i innymi takimi urządzeniami, w którym lubię załatwiać swoje gadżetowe zachcianki… Minął weekend, akurat miałem pół godziny czasu przed nocną zmianą, postanowiłem na szybko, kupić słuchawki do mp3. Nie było po drodze, musiałem przejść przez ulicę, obok stacji paliw, zielonym pagórkiem do celu. W markecie sporo ludzi, kolejka przy kasie… wchodzę . Rozsunęły się drzwi, zrobiłem siedem kroków, a tu parasol ochroniarza !
- Pan do kogo ?
- Nie do kogo, tylko do sklepu –rzekłem stanowczo, z wyraźnym brakiem akceptacji dla tego blokującego drogę parasola . Zaskoczony byłem tak, że prawie go obrzuciłem „mięsem”… No czego ten staruszek chce ?
- Panie… nieczynne… remont robimy…
- Aaaa… mmm…
Rozejrzałem się szeroko po sklepie. Tam ktoś robił fotki regałów, tam na podłodze jakieś papiery, a ludzie przy kasie, to chyba też z tego remontu… Poczułem się koszmarnie zawstydzony, zdziwiony jednocześnie- bo przecież otwarcie było !!! Wyszedłem skruszony, a na banerze napis -„Ponowne otwarcie po remoncie 25 października”… i tego 25 października, kolega z auta nie doczytał : D . Jak można być takim mną i nie sprawdzić, czy rzeczywiście otwarcie było… Los złośliwy powrócił niepostrzeżenie, przyłapał mnie z ręką w nocniku. Łukasz – Los 0:76 .
Wciąż często podróżuję pociągiem, ale PKP (choć to dziesiątki spółek, gdzie PKP praktycznie nie istnieje jako jedno) mnie zaskakuje, każdego dnia na nowo. W tym tygodniu, nie umiałem wyjść z pociągu ! Bo jakiś skład jechał, gdzie trzeba sobie drzwi samemu otwierać. Po lewej stronie, jakiś mały guzik, którego nie zauważyłem… bo byłem zajęty targaniem zaciśniętych drzwi : ) . Uratowała mnie babka, która przybiegła, wcisnęła coś i się otwarło… Gdyby nie ona, to bym pojechał do następnej stacji, a stamtąd następny pociąg za 3 godziny . Płacę 50 groszy więcej za bilet, ogólnopolska podwyżka była. Komfort się chyba nie poprawił, ale za to trudniej z pociągu wyjść… nie wiem, czy to było mi potrzebne : ) . Inaczej Kolej nie zatrzyma pasażerów… tylko siłą : D .
W tym tygodniu miałem na noc, w przyszłym to samo. Parę tygodni temu, też jechałem na noc, wsiadłem, kupiłem bilet i zauważyłem śliczną studentkę, która uśmiechała się w moim kierunku. Siedziała w przedziale, a ja stałem w przedsionku, zerkając na nią przez szybę w drzwiach, pociąg był pełen, miejsca pozajmowane. Spoglądała w notatki… na mnie… notatki… na mnie. I jak rozwijają się takie miłości od pierwszego wejrzenia w PKP ? Wcale się nie rozwijają, bo tak cuchnęło gównem w tym przedsionku, że musiałem przejść przedział dalej… : D .Ona pewnie do Katowic, a ja wysiadłem kilka stacji wcześniej i tyle. Smród był potężny, nie dało się ustać, choć dziewczyna była warta poświęcenia uwagi. Nikt sobie nie może wyobrazić, jaki byłem zły.
Skoro o kobietach… Tak jak pisałem kiedyś, tamta dziewczyna, która chciała się ze mną przespać… faktycznie zrobiła tak jak przewidywałem. Nie doszło do niczego, nie miałem okazji nawet jej przytulić, ani „cześć” powiedzieć. Kontakt nam się urwał… zerwała go sama. „Na razie jest jak jest i nic tego nie zmieni”- ostatni sms ,po którym już mi nie odpisała. Wysłałem jeszcze kilka, ale ignorowała wszystkie. Zadzwoniłem raz, drugi… a następnego dnia odezwała się poczta głosowa, bo zmieniła numer. Wcześniej zmieniła pracę, przeprowadziła się ( nie z mojego powodu akurat), a ja nie mam już na nią żadnych namiarów. Jasne, że boli, bo jak pisałem, chciałem od niej więcej niż seks. Mogła powiedzieć, że się rozmyśliła, mogła nie powtarzać wiele razy, że mam szczególne miejsce w jej sercu… Ciężko wytłumaczyć, jak się czuję/czułem… no nic, dalej będę sobie sam… strasznie to głupie i ciężkie do przełknięcia. Zazwyczaj to facet robi taki numer kobiecie… ej, czuję się jak dziwka.
Ten wielki prezent, przez który musiałem meblościankę przesuwać, to rzeczywiście telewizor. Nie chodziło o TV, tylko o markę, która przez lata, krążyła Ojcu po głowie. Spełniłem jego marzenie i tyle… Dziś to marzenie stoi w dużym pokoju, okazało się nawet praktyczne, bo „łyka” filmy bezpośrednio z pendriva i DVD stało się zbędne. Zapakowanie zajęło mi 1,5 godziny (pakowałem do drugiej w nocy), 18 metrów papieru i 15 balonów. Nikt nie znalazł wielkiej paczki, zaskoczenie było… choć po chwili rozrywania papieru, Ojciec rzekł: ”To chyba telewizor” : ) . Miałem szczęście, że akurat na ten model który chciałem była promocja- 400 złotych taniej :) . Chociaż to mi się udało…

[ MP3… ] Poniżej link, do fragmentu mojego kolejnego remiksu (w fazie produkcji). Hasło „see.you”MP3
Głosuj (0)



Data/czas: 07:30:41 28.10.2011
Ksywka: Ginger
Uwielbiam PKP - smród, brud i ubóstwo ♥
Faceci gapiący się w dekolt, rozgadane babcie, rzucające "mięsem" dzieciaki, panowie żule, uśmiechnięty pan konduktor (przypuszczam, że to przez te opary z "WC"), normalnie żyć nie umierać.
Z tego wszystkiego się mi dzisiaj odwidziało na uczelnie jechać, do środy sobie odpocznę a potem obładowana swoimi dobytkiem wyruszę na podbój Opola.
Te guziczki rzeczywiście są, cholernie, irytujące, wczoraj miałam podobną sytuację. Też uratowała mnie miła, starsza pani.

Zmotywowałeś mnie, piszę więcej, tylko z wrzucaniem tego do sieci, czasami, mozolnie mi idzie ;)

Data/czas: 14:24:25 26.10.2011
Ksywka: helmi/Panna M.
Strona: brak www
Pewnie,że ta dziewczyna nie wie co traci. I nigdy więcej nie chcę słyszeć, że czujesz się jak dziwka!
Pozdrawiam! :)

Data/czas: 10:09:31 23.10.2011
Ksywka: panna K
Strona: brak www
miałam nosa.
śmierdziało mi tu telewizorem:))
a tamta dziewczyna? nie wie co traci.

Aktualności

Strona Główna

Kopiowanie,wykorzystywanie zawartości bloga,bez zgody autora zabronione.

© seeyounextyear.blog4u.pl | 2010-2012